20:22

Puder bambusowy z Ecocery

Puder bambusowy z Ecocery
Witajcie kochani ,

Z góry przepraszam za brak wczorajszego postu , jednak wystąpiła pewna awaria  i niestety  post pojawia się dopiero dzisiaj . Jak spędzacie weekend ? Ktoś zaczyna ferie ? Ja niestety już w poniedziałek wracam do szkoły , choć w takich temperaturach wolałabym mieć dodatkowe wolne :)
Zdecydowanie wole ciepłe miesiące i brakuje mi strasznie ciepła słonecznego :(

Dziś  przygotowałam dla was post o pudrze bambusowym na ,który  natknęłam się na stronie Cocolita.pl . Na szczęście był dostępny tester tego pudru bo jakoś  nigdy specjalnie nie zwracałam na niego uwagi , jednak skoro jest miniaturka to czemu by nie spróbować ?
Muszę przyznać ze jestem zachwycona i na pewno kupię większa wersję . :)


Puder bambusowy może być stosowany jako fixer , który utrwali nasza makijaż lub jako zwykły puder matujący  .  Osobiście ja go używam  w tej drugiej formię i byłam zaskoczona jak duże są jego  właściwości matujące . Doskonale wtapia się w kolor naszej skóry, jest świetnym absorbentem sebum ,pięknie matowi nasza skórę a przy tym zostaje na niej na bardzo długo  co jest ogromnym plusem , bo co chwilę nie musimy poprawiać  .
Pudry tego rodzaju są używane w każdym zakątku świata a zwłaszcza Azji jako sekretny produkt  do przedłużenie  młodości . Producent obiecuje gładką i aksamitną skórę . Jeśli chodzi o to , ja różnicy nie widzę ale może jest to zauważalne przy dłuższym stosowaniu .

Puder z ecocery jest bardzo bezpieczny i mogą go stosować także osoby wrażliwe . Produkt jest hipoalergiczny bez sztucznych dodatków a co najlepsze nie zatyka porów .
A jeśli o miłośników zwierząt ( tak jak ja ) dobra informacja , gdyż Ecocera nie testuje swoich produktów na zwierzętach  . Bardzo mnie to ucieszyło.


Ogólnie oceniam ten produkt  bardzo dobrze. Jeśli chcesz tylko  utrwalić swój make-up to puder bambusowy świetnie się do tego nada . Jeżeli chcesz uzyskać super mat swojej cery to jest to strzał w dziesiątkę . Jednak ta opcja dla osób o czystej cerze albo dla tych , którzy się nie przejmują zmianami skórnymi itp.
Jest to na pewno zdrowa wersja makijażu i możemy być pewne , że nie będzie niespodzianek i żadnych czerwonych punktów na naszej cerze .

Stosujecie może podobny produkt ? Macie swoich ulubieńców i co sądzicie o pudrach z bambusa?

Miłego wieczoru :)


16:00

Czy warto kupować Shinybox ?

Czy warto kupować Shinybox ?
Witajcie kochani ,

Wczoraj nareszcie dostałam moje długo wyczekiwane pudełko od Shinybox . Jest to moje pierwsze takie pudełko i zupełnie nie wiedziałam czy to się opłaca i co znajdę . Nie do końca byłam przekonana co do kupna akurat tego pudełka,  jednak zachęciły mnie posty dodawana na ich fanpag'u na Facebook 'u . Dziesięć produktów w tym osiem pełnowymiarowych za 49 PLN ?? Nie no Shiny oszalał ! :)
Wartość Party Time przekracza 200 PLN .. a są w nim produkty bardzo wysokiej jakości . Musze przyznać , że jestem zachwycona . Chcecie wiedzieć co takiego znalazłam w moim styczniowym pudełeczku ? Jeśli tak to zapraszam dalej , podam wszystkie szczegóły ,ceny oraz czy warto kupować Shinybox .

W pudełeczku znajdziesz wiele ulotek , kody rabatowe i książeczkę z rozpiską , która zawiera wszystkie niezbędne informację . Pierwszą rzeczą była :

Neicha Luksusowe rzęsy lub kępki oraz niewidzialny klei do rzęs koszt 16.90 I 14.90 PLN

Akurat mi trafiły się całe rzęsy wysokiej jakości , ręcznie robione i wielokrotnego użytku . Rzęsy są dość długie więc nie obejdzie się bez przycinania . Są bardzo delikatne i szczerze mówiąc boję się , że je zaraz zniszczę . Klei jest koloru białego , który po chwili staję się praktycznie nie widoczny . Dobrze , że ma taki kolor , będzie dobrze zauważalny przy aplikacji . Jest on w formie błyszczyka i jest to na prawdę o wiele wygodniejsze niż aplikacja prosto z tubki .

Faberlic cień do powiek w kredce koszt 22,50 PLN

Jest to kosmetyk ,którego na pewno bym nie kupiła .. aż do dziś . Trafił mi się kolor niebieski , jak wiecie z mojego  instagrama(lifebyshatris.blog) ostatnio zakochałam się w błękitach  a zwłaszcza tych od Semilac'a . Ale wracając do produktu , ma on przyjemną konsystencję , bardzo delikatną i aksamitna . Aplikacja jest bardzo łatwa a kredki nie trzeba strugać co jest ogromnym plusem bo ja nie znoszę  strugania kredek ... Ogółem muszę przyznać , że odkryłam coś fajnego za pomocą Shiybox'a . Nigdy nie kupiła bym cienia w kredce ale jednak może się skusze na kolejne . :)

Shwarzkopf Regeneracja w olejku  koszt 18.99 PLN

Coś co mnie ucieszyło szczególnie , eliksir dla włosów , które są przeciążone różnymi zabiegami . Moje ostatnio były farbowane ..  katastrofa . Bardzo żałuje , że je w ogóle ruszyłam . Są w strasznej kondycji . Eliksir ma odbudować włosy od  środka nadając  im miękkość i gładkość . Muszę przyznać , że już go parę razy psikałam .. i rzeczywiście są miękkie i gładkie .. takie przyjemne :)

L'Orient krem pod oczy koszt 64 PLN

Akurat mój krem pod oczy się skończył i jak na razie nie kupowałam żadnego,  dlatego bardzo się ciesze , że znalazłam go w paczuszce . Krem ma dużo witam i protein z Morza Martwego . Stosowany regularnie ma spłycać zmarszczki i redukować zasinienia pod oczami . Bardzo jestem ciekawa efektów i na pewno się z wami podzielę . Akurat u mnie największy problem to sińce pod oczami .. mam nadzieje , że znikną choć troszkę .

Bell modelujący żel do brwi 9.99 PLN

Coś co ja lubię najbardziej. Ostatnio używałam żelu z Catrice i byłam zadowolona , teraz trafił się z Bell . Na pewno zrobię ich porównanie . Żel ma nam wizualnie wypełnić ubytki , podkreślać brwi przez długi czas . Już mogę wam powiedzieć , że jak dla mnie jest za rzadki i ciężko się go aplikuje , ale może to kwestia przyzwyczajenia.








 Joko make up emulsja rozświetlająca glow primer koszt 9.90 PLN
Bardzo ciekawy produkt , nigdy nie miałam takiego roświetlacza w płynie . Pięknie pachnie  ( taką czystością, jeśli wiecie o co mi chodzi ) Jest bardzo dobrze na pigmentowany więc wystarczy na bardzo długo . .   Producent pisze , że możemy  go stosować punktowo lub mieszać z naszym podkładem . Ja już miałam taki podkład z Rimel Wake me up ( wkrótce recenzja ) . Jestem ciekawa czy taka wersja okaże się lepsza od takich zwykłych w kamieniu .

BlanX med pasta do zębów anty-osad koszt 22.90 PLN
 Niestety nie jest to produkt pełno wymiarowy a jedynie próbka. Znane mi są te pasty , często je używam i zawsze jestem z nich zadowolona  . Jak dla mnie jest to jedyna pasta ,która gwarantuje wybielanie i ochronę naszych zębów. Inne pasty często ścierają szkliwo i na tym polega ich całe wybielanie .  Blanx przez naturalne wyciągi z porostu islandzkiego i mikro proszku z bambusa chroni i zapobiega osadzaniu się bakterii  .

Faramona zimowy krem do twarzy -20 protect koszt 11.50 PLN
Coś co jest trafione w 100%  na takie mrozy jakie ostatnio nas odwiedzają . Ja strasznie nie lubię mrozu , najchętniej to znowu bym pojechała do mojej słonecznej Italii <3 Ale jeszcze trochę muszę poczekać . Ogólnie produkt ma nas chronić , przed szkodliwym działaniom UV zabezpieczyć przed odmrożeniem . Odżywia , regeneruje i natłuszcza a więc w sam raz na zimowe dni . Kolejny ciekawy produkt .

Na koniec prezent od marki Cuccio Naturale .
Wiem , że inne dziewczyny miały lakiery natomiast mi trafiło się masełko cytrusowe do ciała , dłoni i paznokci . Produkt kompletnie mi nie znany w opisie od producenta jest napisane , że stworzony jest z wysoko jakościowych aktywnych składników , które świetnie nadają się do użytku domowego jak i do salonów kosmetycznych .  No jestem bardzo ciekawa czy rzeczywiście produkt się sprawdzi i czy jest warty uwagi :)

Uważam , że  pudełko godne polecenia , sprawdzi się bardzo fajnie w roli prezentu czy pudełka dla samej siebie . Koszt pudełka w porównaniu z zawartością jest śmieszne ( 49 zł + 10 zł przesyłka , a dla nowych osób dostawa jest darmowa .) Sam krem pod oczy kosztuje więcej , dużo więcej . Shiny na nowy rok zrobił ogromną petardę .. Przeszedł sam siebie .
Ja już poluje na następne pudełeczko a ty ?
Masz już Shinybox Party Time ? Nie ? Spokojnie jeszcze jest dostępne ale musisz się pospieszyć zanim zniknie Shinybox Parti time <3   Jeśli ty też dostałaś swoje pudełeczko , to czy jesteś z niego zadowolona ? Piszcie w komentarzach ! :)

Do następnego :)










14:53

Moja pielęgnacja zimą .

Moja pielęgnacja zimą .
Witajcie kochani !

Czy podczas zimy pamiętacie aby odżywić waszą skórę ? Aby dać jej trochę odpocząć ?
Uważam , że to najlepsza pora na tego typu rzeczy .  To właśnie zimą przebywamy bardzo często w ogrzewanych pomieszczeniach , często z bardzo suchym powietrzem a to nie za dobrze wpływa na kondycję naszej skóry . Tak samo na zewnątrz , mróz szczypie nas w policzka a bez ochronnego kremu potrafi wyrządzić bardzo poważne szkody . U mnie mróz wywołuje pękanie naczynek na policzkach  i uwierz , że bardzo trudno jest taką skórę zregenerować . U mnie bardzo dobrze sprawdzał się Redblocker , jednak już od bardzo dawna go nie używałam . Ale czuje , że niedługo będę musiała zakupić go ponownie . Chrońmy naszą skórę bo to przecież ona jest najważniejsza.

Jak powinna wyglądać dobra pielęgnacja skóry ?

Zacznij od takiego porządnego pillingu o pięknym zapachu , który ładnie złuszczy martwy naskórek i pobudzi twoje zmysły . Taki piling możesz wykonać samodzielnie w domu używając kuchennych produktów . Przedstawie ci mój przepis i produkty , które ja używam ale pamiętaj , że to jest twoj pilling i to ty decydujesz co chciałabyś zmieszać :)
 A więc zaczniemy od podstawy czy coś tłustego co odżywi  i nawilży skórę . Ja do pudełeczka wlewam dwie łyżeczki   oliwki dla dzieci  oraz dwie łyżeczki oliwy z oliwek . Następnie dodaje cukier . W zależności jaką chcesz mieć konsystencję tyle cukru wsypujesz . Możesz tez dodać jakies olejki eteryczne ja osobiście wole zetrzeć




skórkę z pomarańczy . Skórka pomarańczy to skarbnica dóbr o jakich pewnie nie wiesz. Pomarańczowa skórka świetnie radzi sobie z trądzikiem ma ona również właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne , więc jest bardzo dobra dla naszej skóry .
I taki peeling dokładnie mieszamy , ja zostawiam go na parę chwil aby cały przeszedł .
To zdecydowanie mój ulubiony peeling . Oliwka po kąpieli zostawia przyjemy tłusty film ,który się nie lepi ani jakoś specjalnie nie przeszkadza a jedynie wsiąka fajnie w skórę powodując , że jest dobrze natłuszczona i bezpieczna .
Takie peelingi powinny być stosowane chociaż raz w tygodniu .

Kolejny krok to balsamy . Jeśli nie lubisz zwykłych balsamów koniecznie wypróbuj te pod prysznic Vaseline produkuje moje ulubione balsamy i choć próbuje innych  to jednak i tak i tak wracam do nich .  Moja skóra już po pierwszym użyciu staje się miękka i odżywiona a przy tym wygląda bardzo zdrowo . Ale jest jeszcze jeden balsam , który próbuje skraść mi serce i chyba mu się to udaje !
A mowa o Ziaja Antydeoksydacja . Jest to mydełko z balsamem do kąpieli bądź pod prysznic z wyciągiem z jagód Acai . Co w niej fajnego ? To że oprócz cudownie błyskawicznego  nawilżenia już po pierwszym razie  to to , że ma ona działanie przeciw zmarszczkowe . Balsam jest bardzo delikatny o przepięknym zapachu i myślę , ze jak ktoś nie jest miłośnikiem zwykłych balsamów to chętnie się skusi .
Balsamy powinnyśmy używać jak często się tylko da , najlepiej codziennie :)


Ten krok już przeznaczony jest dla twarzy a mianowicie chodzi o toniki . Używacie ?
Myślę , że powinnyście dlatego , że tonik wyrównuje pH naszej skóry , które jest rozregulowane po przez wodę , mydło itp. Ten preparat też bardzo fajne oczyści nam skórę , zabierze resztki po naszym makijażu ale też ukoi skórę . Powonień być stosowany rano i wieczorem .

Ważnym elementem są maseczki i różne serum nakładane na nasza skórę . Na rynku maseczek jest bardzo dużo i spokojnie znajdziemy taka , która nam odpowiada i zapewni wszystko to co potrzebuje cera. Osobiście uwielbiam stosować oliwe z oliwek na moją skórę . Nasączam płatek kosmetyczny oliwą no i wcieram delikatnie w skórę . Oliwka zawsze mi pomaga gdy mam problem z sucha cerą . A pod czas zimy to mój niezbędnik . :)

Pamiętajcie też o kremach pod oczy , ta część jest bardzo delikatna i wrażliwa dlatego warto poświęcić jej trochę więcej uwagi . Znajdź tę parę chwil na Relax i pielęgnacje skóry a zobaczysz jak twoja skóra Ci się za to odwdzięczy ! :)

Stosujesz jakieś fajne sprawdzone kosmetyki ? Stosujesz coś jeszcze oprócz  wymienionych wyżej kuracji ? Zachęcam do komentowania ! :)

 Wpis dzisiaj dość długi ale bardzo ważny , dziękuje ci za uwagę do następnego :) 


12:53

Lakiery hybrydowe Silcare Color it .

Lakiery hybrydowe Silcare  Color it .
Witajcie !

U mnie ferie , a więc sporo czasu na manicure i inne przyjemności .  A Jak to ja , uwielbiam testować i szukać fajnych nowych produktów w dobrej cenie . Więc na mojej drodze pojawiły się lakiery z Silcera . Firma dość tania , ale czy z niską ceną idzie w parze wysoka jakość ?



Jeśli odwiedzicie  stronę Silcara na pewno zauważycie , że w żaden sposób  nie ograniczają się do hybryd a oferują także rożne kremy , balsamy , żele  , akcesoria , pyłki , lampy itp . Więc jest w czym wybierać !

A więc stało się , wybrałam sobie 5 kolorów na Allegro , dodatkowo jeszcze do każdego lakieru był 1 klips  .  Jak widzicie są to różne od siebie kolory , no oprócz 099 i 230 A . Ale to była moja pomyłka . Jeden lakier kosztował 7 zł i prawdopodobnie wysyłka była za darmo ( niestety nie pamiętam ) . Kolory są dobrze na pigmentowane i wystarczą dwie warstwy aby uzyskać idealne krycie . Jeśli chodzi o zielony , to jest on lakierem półprzeźroczystym i wygląda on bajecznie na paznokciach . Nie tworzy on żądnych prześwitów spokojnie , porównuje ten kolor zawsze do szmaragdów , jak dla mnie identyczne . :)
  Róż niestety ze sobą niesie jakieś czarne malutkie kropki , przypuszczam , że są to drobinki z buteleczki ... Pozostałe są okey .

Opakowanie jest bardzo leciutkie , wykonane z plastiku  oczywiście całe czarne . Pędzelek jest mały  i wąski ale myślę , że nie jest to żaden problem . Przed użyciem zawsze należy wstrząsnąć zawartość. Powinnyśmy tak zawsze robić z każdym lakierem  . Przecież nie widzimy czy przypadkiem coś się "rozwarstwiło" . Ostatnio zauważyłam , że tak się stało z moim innym lakierem z Em-nail .\





No dobra teraz wady , bo przecież zawsze się coś znajdzie . 

Gdy już utwardzisz swój kolor z Silcar Color it to zauważysz , że się skurczył przy wolnym brzegu oraz przy skórkach ... Nie ważne czy przetrzesz bazę , czy będzie ona miała lepką warstwę , lakier i tak się skurczy . Byłam bardzo zła na ten produkt ale niestety czego mogłam się spodziewać za 7 zł ?



Jednak można zawsze dołożyć preparatu tam gdzie znikną a nie będzie to jakoś bardzo zauważalne , wystarczy to dobrze zrobić i gotowe .
Możecie się spotkać także z jego odmianą Premium , jednak ja nie stosowałam i nie mam pojęcia czy błędy zostały skorygowane . Z tego co wyczytałam to raczej tak i jest to ulepszona wersja . Lakiery z wersji premium są już droższe ( ok. 12 zł )  i mają szklane opakowanie . Na pewno niedługo je przetestuje i dam znać jak się sprawuje . Jednak kupie jeden lub dwa a nie pięć ;)  .


od lewej : Semilac , Silcare , Pierre Rene i Em-nail .



Lecz mimo wad maja one plusy . 

  • Są bardzo trwałe spokojnie wytrzymają 3 tygodnie a może i więcej .
  •  Ich usuwanie bywa trochę trudniejsze . Musisz dużo spiłować , żeby fajnie i szybko odeszły . 
  • Nie matowieją po jakimś czasie. 
  • Komponują się z innymi firmami .
  • Mają leciutkie opakowania .


Czy mogę polecić wersję Color it ? 

 Jeśli manicure hybrydowy wykonujesz tylko sobie i nie przeszkadzają Ci jego wady to warto spróbować . Jeżeli wykonujesz go też innym to odradzam .. Próbowałam wszystkich możliwych sposobów aby się nie kurczył ale się nie udało .

Jaki wniosek ? Że nie zawsze niska  cena  idzie w parze z jakością . Na pewno wiem , że jak skończą się te kolory to nie kupie , żadnego z tej wersji ponownie  . Jednak Premium może okazać się strzałem w dziesiątkę za małe pieniądze . :)



Miałyście już odczynienia z tymi lakierami ? Jak wrażenia ?

Na dziś to tyle , udanego wieczoru !










18:22

Jak dbać o włosy zimą ?

Jak dbać o włosy zimą ?
Witajcię ! 

Zaczniemy może od tego , że zima ostatnimi dniami pokazuje na co ja stać , niestety nie przynosi to nic dobre , a raczej same negatywne skutki . No chyba , że wykorzystujecie to jako wymówka , żeby nie iść do szkoły . :)
 Niskie temperatury  bardzo  źle wypływają  na naszą skórę i włosy . Przez to , zimną musimy bardziej zwrócić uwagę na ich kondycję . Niżej przedstawie wam moje rady jak i produkty , których używam zimą i nie tylko . 

Od czego zacząć ? 

Zacznij od zmiany szamponu na bardziej  delikatny i  naturalny . Który nie ma w sobie silikonów i parabenów, które bardzo obciążają nasze włosy . Albo używaj  takich szamponów gdzie skład chemiczny  jest dosyć słaby . Zwracaj uwagę na szampony ziołowe , czy tez z ceramidami (np. marki Ziaja ) . Ceramidy to związek chemiczny , który znajduje się w naszym organizmie . Więc uważam , że nie będzie inwazyjny dla włosów . (Oprócz tego , szampon z Ziaji , pięknie pachnie ! :) )  

Produkcją szamponów ziołowych , pozyskiwanych z naturalnych źródeł są takie firmy jak : 

Babuszka Agafi ( ja zużyłam już nie wiem , która opakowanie i jestem zawsze zadowolona ) 
Organic shop
Planeta organica 
Tołpa 
Aritha  

Oraz  niektóre szampony dla dzieci posiadają naturalny skład   i myślę , że nadadzą się akurat na zimę . Więc warto spróbować . 
Zawsze musimy pamiętać , że nasze włosy czasami mogą się porostu nie polubić z niektórymi kosmetykami ,tak jak nasza cera , więc skutek użycia może być kompletnie odwrotny . 

Maski / balsamy do włosów 

W trakcie zimy warto też zwrócić uwagę na nawilżenie naszych włosów , jakie uzyskamy dzięki Maskom i balsamom do włosów . I tu ta sama reguła wybieramy te w których jest jak najmniej SLS i  parabenów . Ja obecnie posiadam maski Kallos'a Banan i Blueberry . Jednak nie jestem z nich zadowolona , włosy po nich bardzo mi się plączą i jakiegoś specjalnego nawilżenia nie widzę . Jednak Color , Kreatin i Frutta to strzał w dziesiątkę dla moich włosów ! :)  
Może dla ciebie też ? :) Jednak od razu mowie , że w ich składzie znajdziesz silikony , co prawda nieszkodliwe i mi nie przeszkadzają ani nie niszczą włosów . Więc jest w porządku . 




Olejki do stosowania na włosy 

Olejki , coś co ja uwielbiam stosować ! Moimi ulubieńcami zdecydowanie są olejki z Marion i Kardashian beauty . Bardzo dobrze nawilżają i są pozyskiwane z naturalnych źródeł . Od bardzo dawna ich stosuje i nie zamieniam ich na żadne inne olejki . :)  
Jednak pamiętajcie , że olejki należy stosować tylko na końcach lub od połowy długości włosów . Dzięki temu nie przyczynimy się do przetłuszczania się nasady. 



Ogółem moje porady mogą być stosowane w każdą porę roku .Nasze włosy zawsze potrzebują dużo nawilżenia i ochrony .
Kolejnym ważnym tez elementem ( Jeśli prostujecie lub kręcicie włosy ) jest zabezpieczenie włosów przed wysoką temperaturą np. mgiełkami które zapewnią nam termo-ochronę  . Ja używam mojej z Mariona i jestem zadowolona . Moje włosy już nie są tak zniszczone przez wysokie temperatury a i też fajnie je stylizuje . 
  

Dziś na tyle , mam nadzieję , że coś wam się przyda . 
Trzymajcie się cieplutko ! :)




 
 

21:13

Manicure hybrydowy krok po kroku.

Manicure hybrydowy krok po kroku.
Cześć ! ;)

Witajcie w kolejnym poście o hybrydach .  Dzisiaj przedstawię wam jak zrobić proste zdobienie oraz

manicure hybrydowy krok po kroku  . Na początku muszę jednak obalić mit , który powstał . A mianowicie , że paznokcie hybrydowe niszczą nasze paznokcie, Nic bardziej mylnego ! To co je niszczy to przede wszystkim złe ściąganie , podważanie , skubanie . Hybryda świetnie zabezpiecza nasze paznokcie i to dzięki niej łatwo się nie złamią .   A teraz zapraszam do dalszej cześć .

Co potrzebujesz aby wykonać manicure hybrydowy?

Musisz wyposażyć się w : waciki bezpyłowe , bloczek polerski, pilniki ,Primer (opcjonalnie ) , bazę  , wybrane lakiery , top no i oczywiście cleaner i aceton .

Krok pierwszy (przygotowanie płytki paznokcia )

Bloczkiem polerskim delikatnie musisz zmatowić płytkę paznokcia . Nie musisz jakoś specjalnie długo i mocno polerować płytki , czasami wystarcza tylko dwa ruchy . Następnie przetrzyj nasączonym  wacikiem aby pozbyć się pyłków. Na oczyszczoną płytkę nałóż Primer jeżeli chcesz . Nie jest to konieczne . Jednak jego zastosowanie , poprawia przyczepność hybrydy . Przydaję się bardzo gdy mamy problemy z trwałością lakierów na naszym paznokciu .

Krok drugi ;

W tym kroku nakładamy bazę, jednak jeżeli nałożyłaś Primer musisz chwilkę odczekać . Moja baza z semilaca jest rzadka dlatego pamiętaj aby nie było jej dużo na pędzelku i dokładnie rozprowadź ją na paznokciu . Utwardzamy bazę w lampie UV 2 minuty w LED 1 minutę.
 Następnie nałóż kolor jaki wybrałaś . I tu podobnie staraj się nakładać cienkie warstwy . Przy jasnych kolorach to oczywiste , ze nałożysz dwie czy trzy a przy ciemnych wystarczy czasami jedna . Jednak ja zawsze daje dwie warstwy czy ciemnego czy jasnego lakieru . (każda warstwę utwardzamy ).

Krok trzeci :

Jeżeli jesteś zadowolona z krycia swojego lakieru ,to teraz czas na top . Zawsze staraj się bardzo dokładnie pomalować płytkę , pamiętaj o
dobrym pokryciu wolnego brzegu. A manicure będziesz miała na długo . Przemyj znowu cleanerem chyba ze posiadasz top Nowipe. I gotowe ;)  Dobrze jest zawsze posmarować skórki oliwka , to je bardzo dobrze nawilży po piłowaniu .



Proste zdobienie różyczki



Gdy masz już pomalowane pazurki jedna lub dwiema warstwami ( u mnie dwie białe ) to teraz nałóż trzecią , jeszcze nie utwardzaj . Na sondę nabieraj odrobinę lakieru w innym kolorze i rysuj różyczkę ,płatek po płatku , czym bardziej nie regularna tym bardziej naturalna i ładna . Obserwuj jak ładnie lakier (u mnie czerwony ) rozpływa się po białym. Utwardź w chwili w której najbardziej spodoba Ci się rozpłyniecie  . Ta metoda zrobienie wygląda naprawdę ładnie a jest też banalnie proste ! . Wystarczy sonda lub jakiś patyczek albo długopis i lakiery .  Przy manicure hybrydowym mamy fajną możliwość, że jeżeli nam coś nie wyjdzie albo nie podoba nam się zdobienie , zawsze możemy zetrzeć i zrobić wszystko od początku .














Mój zestaw startowy był z firmy Em-Nail ( był w nim : lampa UV 36 W, 6 lakierów , baza&finish , bloczek , pilniki , preparat do skórek , primer , patyczki , płyny ) . Wybierając swój  zestaw zawsze dokładnie  sprawdzajcie czy są w nim wszystkie wam potrzebne rzeczy  i preparaty .
Mam nadzieję , że post okażę wam się przydatny . Zobaczycie , że wy także zakochacie się w tej metodzie , która jest bardzo prosta i wygodna . Ale jednak trzeba być cierpliwym i precyzyjnym , bez tego ani rusz :)  Powodzenia wszystkim , którzy zaczynają .

 Do następnego !

19:00

Wibo Neutral Eyeshadow palette

Wibo  Neutral Eyeshadow palette
Hej !
Witajcie w nowym , (mam nadzieję ) lepszym roku.
Mam nadzieje też  , że fajnie spędziliście sylwestrową noc i dobrze zaczęliście  rok . Ja w tym roku wyjątkowo spędziłam go ze znajomymi . Zawsze lubiłam dzielić ten czas wspólnie z rodziną ale czemu nie spróbować czegoś innego?   No i o to rok zaczęłam zmianami  .
 Jednak nie o tym dzisiejszy wpis . Wiem , że w sieci jest dużo o Tej paletce jednak i ja chce podzielić się z wami moją opinią o produkcie Wibo , A mianowicie mowa o Paletce Neutral . Składa się ona w 15 cieni ( 7 brokatowo-perłowe i 8 matowych ). Poniżej możecie zobaczyć ich pigmentację.









Jest to produkt bardzo uniwersalny i każdy znajdzie coś dla siebie. Dzięki tej paletce stworzymy bardzo wiele makijaży od dziennych   (do szkoły , pracy ) po ciemne smokey Eye . zdecydowanie moimi ulubionymi są: Sweet toffie, Warm soil oraz milk chocolate . Cienie są bardzo aksamitne w dotyku i aplikacja jest bardzo prosta i przyjemna . Ich zaletą jest to, ze się nie osypują, bardzo łatwo i szybko się blędują , dobrze zmywają ( wystarczy odrobiną preparatu do demakijażu i gotowe ! )  oraz trwałość .  
Ja aplikuje cienie bez użycia bazy a i tak bardzo ładnie wyglądają pod koniec dnia . 

Opakowanie jest kolejnym dużym plusem dla tego produktu ! Jestem pod ogromnym wrażeniem jakie jest trwale . Mi dość często niestety jakiś kosmetyk upada ... ( niedawno był to mój roświetlacz ... RIP... Ale  jakimś cudem go uratowałam. )
Przede wszystkim muszę powiedzieć ,  że oprócz wytrzymałości, paletka jest bardzo elegancka , wyposażona w bardzo przydatne  lusterko no i cudownie mieniący się napis , który cieszy Oko za każdym razem . Jest po prostu pod każdym względem genialne . ;) 
Cienie na szczęście nie powodują u mnie uczulenie. Jednak zawsze trzeba uważać na brokatowe gdyż to one często powodują alergię. Jeśli macie problemy z powieka to spokojnie , w paletce i tak przeważają matowe cienie . 
A obok możecie zobaczyć mój sylwestrowy makijaż oka . Prawię zawsze staram się zaplanować w szczegółach jak będzie wyglądał mój makijaż ( na ważne okazję ) .  Makijaż wykonałam paletką Wibo oraz Makeup Revolution . Złota kreska została wykonanym eyelinerem z Golden Rose  a brwi pomadą z Vipery (NIE JESTEM PEWNA , JUŻ ZAPOMNIAŁAM ;( )
Życze wam samych pozytywnych wrażeń w nowym roku , kochani !
Do następnego :)



Copyright © 2016 BeautybyShatris , Blogger