18:00

AA Beauty Bar

Hej kochane panie !

Dziś nasz dzień  i życzę wam z tej okazji baaardzo dużo szczęśliwych chwil z bliskimi osobami , dużo trafionych prezentów , samych promocji i wyprzedaży oraz żadnych bubli w swoich zdobyczach ! Mam nadzieje , że każda z was bardzo fajnie spędzi dzisiejszy dzień . :)


Dziś recenzja kolejnej maseczki ale tym razem całkiem innej od poprzedniej . Będzie to kremowa maseczka z AA . Beauty bar to nowość w produktach tej marki a powstało sześć  takich maseczek : głęboko oczyszczająca , maksymalne nawilżenie , aktywne wygładzenie , kremowy peeling enzymatyczny , odżywienie i komfort,oczyszczenie i zwężenie porów .  Ja w swojej kolekcji posiadam dwie , nawilżającą i oczyszczającą.
W okresie przejściowym moja skóra potrzebuje bardzo głębokiego nawilżenia , więc właśnie od takiej maseczki zaczynamy bo nawilżona skóra to przecież piękna i zdrowa . Jednak do każdego kosmetyku trzeba podchodzić ostrożnie. To , że u mnie nie spowodował żadnych reakcji alergicznych nie znaczy , że i u Ciebie tak będzie .Jednak jeśli chodzi o tą konkretną maseczkę wydaję się być nie szkodliwa i delikatna .

Beauty Bar maksymalne nawilżenie to bardzo szybka , kremowa maska , która w 10 minut poprawi kondycję naszej cery .  Kosmetyk  w swoim składzie posiada Masło Shea ,które jest odpowiedzialne za elastyczność i odżywienie . Masło cupuacu chroni prze utratą wody a hydro-derm system 24h zapewnia szybkie nawilżenie uraz zapobiega utracie wilgoci ze skóry .   Stężenie tych składników w kosmetyku jest dość duże a przez to ma większe działanie . Osobiście uwielbiam masło Shea jak dla mnie powinno być w każdym produkcie do pielęgnacji. Zapach maseczki jest neutralny  , ma ona bardzo delikatny prawię nie wyczuwalny zapach  .
AA absolutnie nie żałowała produktu bo w saszetce jest tego bardzo dużo . Fajnie byłoby przełożyć sobie maseczkę do jakiegoś słoiczka  i użyć ponownie dlatego , że ja na raz takiej ilości nie jestem w stanie zużyć .
Kosmetyk nakładamy na oczyszczoną skórę omijając okolicę oczu , pozostawiamy maskę na 10 minut . Pozostałość kremu wmasowujemy no a później zmywamy letnią wodą . Cały zabieg trwa niezwykle szybko , szybciej niż z z tą maseczką  .

 Wydaje mi się , że to co jest najważniejsze to to czy dany produkt nie powoduje uczuleń lub innych niechcianych komplikacji . U mnie na szczęście nic takiego się nie stało  a moja skóra jest dość wrażliwa . Pod tym względem maska zdaję test :)
Krem zaaplikowany na twarz nie spływa , więc w ciągu tych 10 minut możecie być w ruchu  , po upływie paru minut maseczka zaczyna gęstnieć  a raczej jej pozostałości bo bardzo fajnie się wchłania . Ja nie bardzo lubię zmywać takie substancję jak maseczki ale ten proces też nie jest jakoś zbytnio nie przyjemny bądź skomplikowany . Gdy zmyłam maskę miałam wrażenie , że został delikatny film na twarzy , który zresztą wchłoną się za chwilę pozostawiając moją skórę jeszcze bardziej gładką .


Skóra po zabiegu jest delikatna , sprężysta i bardzo przyjemna w dotyku . Maska jak dla mnie na ogromny plus i z czystym sumieniem mogę wam ją polecić. Twarz jest bardzo przyjemna w dotyku aż chcę się jej non-stop dotykać ! 



Dajcie znać czy już jej używałyście :)
Dziś zakończyło się rozdanie na moim instagramie ( jak jeszcze go nie śledzicie to serdecznie zapraszam : lifebyshatris.blog ) niedługo właśnie na blogu pojawią się wyniki :)






8 komentarzy:

  1. Kolejna ciekawa i nieznana mi maseczka... Na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rossmanie teraz są w bardzo atrakcyjnej cenie za nie całe 3 złote . A przynajmniej i mnie tak jest ;)

      Usuń
  2. Ciekawa jestem czy taki efekt dałaby i u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że się u Ciebie sprawdziła. Choć ja teraz ostrożnie podchodzę do takich maseczek, po ostatnich nieudanych próbach z innymi ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest z kosmetykami u nie ktorych się sprawdza a u innych nie ;(

      Usuń
  4. O wiele bardziej wolę takie "tradycyjne" maseczki od masek w płachcie ;) Dają u mnie lepszy, widoczny efekt. Dodatkowo nakładam maskę i mogę wykonywać inne czynności a z maską w płachcie to pozostaje tylko leżenie na kanapie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście lubię takie maski jak i w płachcie :)

      Usuń

Copyright © 2016 BeautybyShatris , Blogger