15:09

Are you ready for sunbath ? | Kolastyna & Bielenda

Hej, wracając z krótkich wakacji postanowiłam przygotować dla was post o opalaniu a dokładniej  o kosmetykach, które uchroniły moją skórę przed poparzeniem słonecznym.

Jakiś miesiąc temu postanowiłam zaopatrzyć się w ochronę przeciwsłoneczną a parę dni później kupiłam olejek do opalania. Żadnego z tej pary wcześniej nie miałam i byłam bardzo ciekawa jak moja skóra zareaguje na tego typu krem/olejek.
 Oba produkty zawsze miałam pod ręką nie tylko na plaży ale i na zwykły wypad na miasto. Słońce nie dawało za wygraną ( co mnie bardzo cieszy jak przypomnę sobie jak marzłam w zimie ) i   świeciło pełną parą. Ostatecznie i tak poparzyłam sobie dekolt i okolice szyi ale to tylko i wyłącznie moje niedopatrzenie. Postawiłam na niska i średnią ochronę i nie żałuje choć wiem że na przyszłość potrzebuje czegoś jeszcze   do twarzy z wyższym filtrem.

Działanie :

  • Olejek ma wspomóc opalanie i nadać naszej opaleniźnie ładny kolor. Ja jestem zadowolona, moja opalenizna ma lekko brązowy kolor a nie czerwony (czyli znak że się nie popiekłam). 
  • Jest chloro i wodo odporny, czyli nie nie ma obawy że woda wymyję nam cały kosmetyk ze skóry
  • Ma zmniejszać poparzenia 
  • Przyjemnie nawilża 
  • Chroni skórę przed przebarwieniami 

 Stosowanie :

Wcierałam olejek za każdym razem gdy byłam dłużej na słońcu, przed wejściem do wody  i po dłuższej chwili gdy  już z niej wyszłam. Starałam się jak najczęściej zabezpieczać skórę jednak skleroza nie boli .. :)

 Podsumowanie:

Śmiało mogę polecić wam ten olejek jeśli tak niska ochrona wam wystarczy , ma bardzo przyjemny zapach, wspomaga opalanie a przed wszystkim porządnie nawilża skórę. Gdyby dodać wyższą ochronę byłby idealny.


Drugi produkt to emulsja już o dużo większej ochronie niż poprzednik. Tym produktem jestem również zauroczona i przyznam się że lądował głownie na twarzy i na miejscach gdzie się popiekłam. 

Działanie:

  • Ochrona przed promieniami UV i poparzeniem 
  • Przynosi ulgę w poparzonych przez słońce miejscach 
  • Ochrania przed starzeniem się skóry 
  • Nawilża  i zapobiega utracie wody z naskórka 
  • Wodooprodny   

Stosowanie: 

Kremowałam nim buzie, gdy tylko zauważyłam że olejek to za mało. W pierwszy dzień już miałam spieczoną buźkę i wcale nie było mi do śmiechu bo byłby to już drugi raz w krótkim czasie. W kolejnych dniach emulsja świetnie dawała sobie radę z twarzą jak i poparzonymi miejscami przynosząc im ulgę.


Obydwa produkty śmiało mogę nazwać ulubieńcami wakacyjnymi. :)
A wy macie swoje perełki do opalania ? Mieliście któryś z tych kosmetyków ? :)
   A teraz lecę odwiedzić inne blogi, bo niestety mam OGROMNE zaległości, ale spokojnie je nadrobię :)

75 komentarzy:

  1. Bielenda ma mocną ofertę tego lata;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajni Ci Twoi ulubieńcy tego lata :) Super, że jesteś z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejek chętnie bym wypróbowała, bo bardzo lubię tę formułę ;) Ale żadnego z nich nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek jest naprawdę fajny i nawet szybko się wchlania ;)

      Usuń
  4. Bielenda również jest moim ulubieńcem, jeśli chodzi o opalanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ja Kolastyny dawno nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja od czasu kiedy użyłam swojego filtra od Klairs nie moge się na nic innego przerzucić i w sumie to bym CI polecała na twarz :* :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kosmetyki Bielenda, olejek jest ciekawy 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam z tą firmą różne wzloty i upadki ale olejek jest strzałem w dziesiątkę ;)

      Usuń
  8. Ja muszę mieć wysoką ochrone z powodu uczulenia na słońce :/
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej to zdecydowanie odradzam tych kosmetyków ;(

      Usuń
    2. dziękuję, dobrze wiedzieć <3

      Usuń
  9. Bielenda się rozwija. Ja w tym roku mam arsenał z innej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bielenda wyjątkowo mnie zaskoczyła tym razem ;)

      Usuń
  10. Ja w tym roku na słońcu dużo nie jestem więc nie stosuję takich preparatów ;) a jak się opalam to bez niczego, zeby słoneczko szybciej złapało ;) Ale słyszałam właśnie, że Bieledna jest super; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na codzień też za bardzo nie uzywam, bardziej na wyjazdach ;)

      Usuń
  11. Tych produktów jeszcze nie miałam , na ten moment używam Kolastyny :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię tę markę:) Często gości w mojej kosmetyczce latem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie mają za niską ochronę, ja od 2 lat trzymam się z Biodermą i ich spf 50

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście na rynku jest w czym wybierać i każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  14. Miałam kolastynę, a teraz testuję bielendę własnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ciekawi jeszcze balsam z tej serii Bielendy :)

      Usuń
  15. Ja generalnie nie używam tego typu produktów, gdyż moja karnacja jest ciemna i bardzo szybko się opala od razu na brązowo. Jak jestem nad wodą no to wiadomo najszybciej się opalam na wodę, standardowo- ale olejek kuszący :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tych produktów nie miałam, ale miałam genialny peeling do twarzy z Kolastyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało znam kosmetyków Kolastyny Ale chętnie bym spróbowała czegoś jeszcze ;)

      Usuń
  17. Olejki z bielendy zazwyczaj towarzyszą mi w lecie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używam filtra spf50. Jednego roku kupiłam spf20 czy 30 i po jednym dniu na plaży (i to nie całym, wiadomo), oblazłam ze skóry - inaczej się tego nazwać nie da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście nie ma takiego czegoś przy niskim filtrze :)

      Usuń
  19. niestety nie wierzę w wodoodporność a tym bardziej chloro odporność kosmetyków, ale produkty fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać było jak olejek splywa ze mnie do wody ale nadal po wyjściu coś było na tej skórze. :)

      Usuń
  20. super że porządnie nawilża skórę

    OdpowiedzUsuń
  21. Przydał by mi się ten olejek :) Ochrona rzeczywiście niska, ale w sam raz na opalanko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja w tym roku postawiłam na Sorayę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad tą firmą ale Bielenda wygrała :)

      Usuń
    2. Może w przyszłym roku? :)

      Usuń
  23. Ostatnio często spotykam na blogach produkty z Bielendy. Ten olejek wydaje się fajny. Jeszcze nie miałam okazji przetestować. :)

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  24. Olejek jest interesujący :)
    Zapraszam do mnie:
    BLOG

    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  25. ja najczęściej wybieram wysoką ochronę jeśli już się opalam

    OdpowiedzUsuń
  26. love this post :)
    have a nice week :)

    https://www.instagram.com/tijamomcilovic/
    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  27. Bielenda ma fajne produkty w swoim asortymencie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam kiedyś emulsję do opalania Kolastyny i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Olejek mogłabym wypróbować choć szczerze mówiąc nie wiem czy mam taką potrzebę bo mało korzystam z uroków słońca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może posłużyć jako olejek nawilżający, skóra jest bardzo przyjemna po jego użyciu :)

      Usuń
  30. miałam ten z Kolastyny i dobrze się sprawdził :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wolnej chwili wszystko nadrabiam i chętnie odwiedzam nowe blogi :)

      Usuń
  31. Lubię kosmetyki Kolastyny do opalania :)
    Obserwuję i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Moim faworytem jest balsam do opalania Soraya SPF 20. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 BeautybyShatris , Blogger